Zazdrość o rodzeństwo – jak sobie z nią radzimy

zazdrosc o rodzenstwo

Zazdrość o rodzeństwo, szczególnie to młodsze, to problem spędzający sen z powiek niejednym rodzicom. Najczęściej zaczyna się oczywiście wraz z pojawieniem się na świecie nowego braciszka/siostrzyczki, i właśnie o tym chciałabym dzisiaj napisać. Nie jestem psychologiem, ani żadnym specjalistą, tylko (albo AŻ haha!) mamą, która miała w ostatnim czasie w tym temacie pewne ‚przejścia’. Chcę podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na temat zazdrości o rodzeństwo i tego, jak my sobie z tym radzimy.

Od razu zaznaczam, że według mnie nie ma czegoś takiego, jak ‚najlepsza różnica wieku’ między rodzeństwem! Kiedy słyszę przechwalanki w stylu ‚u nas to jest NAJLEPSZA różnica wieku , wszystkie inne są do bani!’, to uśmiecham się pod nosem, bo wiem, że każde dziecko jest inne, ma inny charakter i osobowość, i inaczej reaguje na tak ogromną zmianę w życiu, jaką jest pojawienie się w rodzinie nowego malucha. Jeśli my – rodzice ‚rozegramy’ to umiejętnie i żadnemu z dzieci nie damy odczuć, że jest ‚na drugim miejscu’, to jestem pewna, że rodzeństwo będzie najlepszym prezentem dla naszego dziecka (KLIK).

zazdrosc o rodzenstwo

zazdrosc o rodzenstwo


Rozmawiaj, będąc jeszcze w ciąży!


My zaczęliśmy rozmawiać z Millą, kiedy mój brzuch sporo się zaokrąglił, czyli przy końcówce czwartego miesiąca. Tłumaczyliśmy, że mama nosi dzidziusia, który niedługo przyjdzie na świat i dołączy do naszej rodziny. Opowiadaliśmy, że na początku będzie on bardzo mały, ale później urośnie i będą się razem bawić. Wspominaliśmy też o ‚minusach’ nowej sytuacji, czyli np. o tym, że nie będę jej mogła zbyt często dźwigać albo o fakcie, że ten mały człowiek będzie pewnie sporo płakać. To ważne, aby rozmawiać również o tym, a nie tylko o małych pachnących stópkach:) Wydaję mi się, że kiedy przygotujemy starsze dziecko na nową sytuację, to zazdrość o rodzeństwo będzie nieco lżejsza i bardziej delikatna.

zazdrosc o rodzenstwo


Zazdrość o rodzeństwo a… prezenty!


Prezent od noworodka dla brata/siostry ma swoich fanów, jak i zagorzałych przeciwników. My jesteśmy w tej pierwszej grupie i uważamy, że jeśli taki prezent nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi. Mila dostała drewnianą kolejkę, i za każdym razem kiedy zaczynamy się nią bawić, to wspomina, że to prezent od Klarki. Kolejną ważną kwestią są upominki od znajomych i rodziny, kiedy przychodzą poznać nowego malucha. Miło byłoby gdyby przynieśli jakiś drobiazg rownież dla starszego dziecka. Kiedy jednak tak się nie stało, to prezent dla Klary szybko chowaliśmy, i otwieraliśmy go później, kiedy Milki nie było w pobliżu. W ten sposób można uniknąć zbędnych przykrości dla starszego dziecka.

zazdrosc o rodzenstwo


Nie zmuszaj do pomocy przy opiece nad noworodkiem


Zachęcaj i proś, ale nie zmuszaj! To u nas główna zasada. Już od samych narodzin Klary staraliśmy się zachęcać Milę do lekkiej pomocy – przy podawaniu pieluszek, czesaniu włosków, czy na przykład kąpaniu (chociaż w tym przypadku, Milla zawsze jest chętna haha). Musimy pamiętać, że to my jesteśmy rodzicami i opiekunami nowego bejbi, a nie nasz starszak. Starszak jest dzieckiem i nie ma żadnego obowiązku, jesli chodzi o opiekę nad rodzeństwem. Koniec kropka. Mojej bliskiej koleżance urodziła się siostra, gdy ta miała 12 lat i do tej pory wspomina, że ‚miała obowiązek’ wszędzie ją ze sobą w wózku zabierać, bo ‚przecież to jej siostra’. W skrócie powiem, że cierpiały przez to jej towarzyskie relacje:) Według mnie, takie zmuszanie do pomocy, a nawet wzbudzanie wyrzutów sumienia (jeśli nie pomożesz, to znaczy, że jesteś złą siostrą/złym bratem) zupełnie mija się z celem i może sprawić, że starsze dziecko zniechęci się do malucha.

zazdrosc o rodzenstwo


Znajdź czas tylko dla starszaka!


Zorganizujcie jakieś wspólne zajęcie – tylko we dwoje lub troje – z tatą! Mogą to być kulki, wypad na lody, czy do kina – ważne, żeby było to tylko i wyłącznie ze starszym dzieckiem. Dzięki temu nasza pociecha zobaczy, że nadal jest dla nas bardzo ważna, a wspólnie spędzony czas sprawia nam wiele frajdy! Takie wyjścia i dodatkowe atrakcje pozwolą trochę ‚rozładować napięcie’ i utwierdzą w przekonaniu dziecko nr. 1, że rodzice (choć muszą skupiać się rownież na dziecku nr.2) nadal je kochają. Poświęcanie mnóstwa uwagi i jakościowe spędzanie czasu (bez telefonu, tabletu, czy TV) zawsze popłaca! My z Milą często jeździmy na wspólne kawki, tylko we dwie. Oprócz wspólnie spędzonego czasu i długich rozmów, ona ma frajdę z przejażdżki pociągiem, a ja ciepłą kawę – takie WIN WIN, jak to mówią w Anglii:)

zazdrosc o rodzenstwo


Zrozum, bądź cierpliwa i przestań się obwiniać!


Wiesz, że przez pierwsze dwa tygodnie po narodzinach Klary płakałam kilka razy dziennie? Pewnie szalejące hormony miały w tym swój udział, ale ja nie mogłam przestać się obwiniać. Tak, dobrze przeczytałaś! OBWINIAŁAM SIĘ, za to co ‚zgotowałam’ mojej ukochanej Milce… Teraz się z tego śmieję, ale wtedy wydawało mi się, że ta wielka zmiana to nasza WINA, i że może jednak decyzja o drugim dziecku była zbyt szybka. Co ciekawe, Milla od razu pokochała Klarkę wielką miłością – od samego początku ciagle ją przytula, głaska, kizia-mizia, a najchętniej to by z nią spała w jednym łóżku:) Cały ten żal, smutek i nieumiejętność odnalezienia się w nowej sytuacji pokazywała nam – niezbyt dobrym zachowaniem, czasami krzykiem i rękoczynami. Cały czas tłumaczyliśmy jej, że kiedy tylko Klara podrośnie to będą się razem bawić i będą najlepszymi przyjaciółkami – chyba w końcu zrozumiała, bo już od dłuższego czasu nie było żadnych ekscesów:)

Zrozum, że to nowa i nieznana sytuacja dla całej rodziny, a takie zmiany dzieci przeżywają najbardziej.

Bądź cierpliwa, kiedy starsze dziecko złym zachowaniem będzie chciało zwrócić na siebie uwagę. Przytulaj, tłumacz i staraj się zrozumieć. Takie maluchy nie znają innych sposobów na okazywanie złości czy żalu.

Nie obwiniaj się, bo naprawdę nie ma o co! Tak, jak wspominałam na początku tego artykułu – jeśli tylko żadnego z dzieci nie będziemy faworyzować, to prawdopodobnie w przyszłości, nasze dzieciaki będą najlepszymi przyjaciółmi. Naprawdę warto zacisnąć na początku zęby, być cierpliwym, bo nie ma nic cenniejszego niż rodzeństwo. Mówię to ja – siostra trzech braci:)


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN ARTYKUŁ? ZAPRASZAM PO WIĘCEJ:


7 RZECZY, DO KTÓRYCH CIĘŻKO SIĘ PRZYZNAĆ KAŻDEJ MAMIE

CIĄŻA W ANGLII, CZYLI CO KRAJ TO OBYCZAJ

ADELE… JESTEŚ WIELKA!

10 comments
  • Ada

    Ja mam dwie siostry, rodzice czasami nas porównywali i w zależności od sytuacji delikatnie faworyzowali, ale chyba dzięki temu nauczyłyśmy się życia:D

    • Trochę racji w tym jest, ale ja jednak jestem przeciwna takiemu ‚destrukcyjnemu’ porówynywaniu typu ‚Ty nie umiesz, a siostra potrafi’/

  • Martyna

    Świetnie napisane! Ja bym jeszcze dodała, że kiedy młodsze płacze to nie przerywać zajęć ze starszym odrazu, tylko chwilę odczekać. Nie wolno dopuścić do tego aby starszy poczuł się mniej potrzebny lub gorszy.

    • Dużo w tym racji, ale…. zobacz na historię Moniki w poniższym komentarzu:)))

  • Monika Lao

    Bardzo podobnie było u nas. Starsza pięknie przyjęła Polcie zabawka jej się nie podobała ale zawsze wspomina ze to od siostrzyczki jak się urodziła. Moja ulubiona historia jak młodsze zaczyna płakać to nie biegnij odrazu tylko powoli zakończ to co robisz ze starszym.Czytalam książeczkę Mai Pola zaczęła płakać ja trosze zmartwiona (ale jak to poradniki pisały ) nie zerwałem się od razu do momentu aż starsza mówi mama nie słyszysz ze Pola płacze Maja 2lata 8mc; Pola 1 mc

  • Baśka

    Masz racje – zazdrosc o rodzenstwo nam tez spedza sen z powiek. Maluszek ma dopiero 4 tygodnie, wiec mam nadzieje, ze sie niedlugo to wszytsko unormuje.

    • Basiu, moja rada? Uzbroić się w cierpliwość i być bardzo wyrozumiałym – niedługo to minie, obiecuję:)

  • O widzisz, na pewno wiele dały rozmowy z Millą jeszcze przed narodzinami Klarki i to, że nie „lukrowałaś”, ale szczerze mówiłaś, jak będzie. Ważne, by nie odstawić na bok starszego dziecka, podoba mi się Twoje podejście :)

  • Jestem właśnie w takiej sytuacji, z tym, że Klara to moja pierwsza córka :) Wszystkie proponowane przez Ciebie rady już wypełniam, ale i, tak jak piszesz, obwiniam się o tę sytuację. I ulżyło mi słysząc, że z perspektywy czasu to wydaje się śmieszne… Czyli nie będzie tak źle? :> U nas zdarza się, że kiedy młodsza płacze, to i specjalnie starsza. I zachowuje się nieco inaczej, histerie się zdarzają, ale i stópki małe całuje. Na razie chaos :)