Moje miejsce do pracy + KONKURS

moje miejsce do pracy

Dziś chciałam Wam pokazać moje miejsce do pracy, to właśnie tutaj powstaje większość wpisów na bloga. Ze względu na wiele czynników musiałam iść na kilka kompromisów, ale i tak jestem bardzo zadowolona i pracuje mi się tutaj przyjemnie. Oto na co zwracałam uwagę urządzając tę moją małą przestrzeń, może z którejś z rad skorzystacie.

Po co w ogóle urządzać specjalny kąt do pracy? Kiedyś laptopa często używałam na kolanie, na kanapie, ale po jakimś czasie zauważyłam, że jednak nie potrafiłam się wtedy skupić w 100% i ciągle coś mnie rozpraszało. Poza tym nie mogłam spokojnie wertować papierów i dokumentów, które ciągle zsuwały się na podłogę. Odkąd skończył mi się urlop macierzyński część pracy przynoszę do domu i zależało mi na tym żeby móc wykonać ją jak najszybciej: w pełnym skupieniu i efektywnie. Stworzenie takiej strefy do pracy pozwoliło mi na oddzielenie pracy od przyjemności i wypoczynku.

Jakie miejsce wybrać? Najlepiej w osobnym pokoju, z wielkim oknem i jeszcze większym biurkiem… niestety na takie rozwiązanie muszę trochę poczekać. Teraz musiałam kierować się rozsądkiem i ograniczeniami przestrzennymi. Najpierw myślałam żeby miejsce do pracy urządzić w salonie bo jest tam bardzo dużo miejsca, ale potem zdałam sobie sprawę, że muszę zrobić to w sypialni – bo kiedy Milla zaśnie w naszym łóżku ja nad nią ‘czuwam’ żeby z niego nie zleciała;-) Super byłoby gdyby biurko stanęło przy oknie żeby padało na nie jak najwięcej dziennego światła, ale… ja zawsze pracuję wieczorem, gdy jest już ciemno dlatego moje biurko znalazło się pod ścianą i koniec kropka;-)

Handmade biurko i wygodne krzesło Zawsze podobały mi się stoły pod maszynę do szycia Singer – sprawdziłam w Internecie i po dwóch dniach, taki stół z drugiej ręki stał już na moim balkonie (kupiony za grosze!) gotowy do przeróbki! Wystarczyło zdemontować blat, odświeżyć piękne, ozdobne ‘nogi’ i iść do pierwszego lepszego marketu budowlanego po naturalną deskę na naowy blat. Jedna warstwa lakieru ochronnego i gotowe – biurko marzenie jest! Oczywiście chciałabym żeby było większe, ale… nie mamy w sypialni zbyt dużo miejsca. Z krzesłem nam się udało, nie musieliśmy kupować nowego, bo to ‘zostało’ nam kiedy przy naszym stole jadalnianym honorowe miejsce zajęło wysokie krzesełko Milli. Narzuta ‘z barana’ nie służy jako designerski gadżet, ale sprawia, że jest wygodnie i …ciepło (serio! straszny ze mnie zmarzluch!).

Co potrzebne do pracy? Dla mnie oczywiście najważniejszy jest laptop. Oprócz tego lampka do pracy w nocy (postawiłam ją po lewej stronie, gdyż jestem praworęczna), mały kubek z kilkoma niezbędnymi przyborami (ja użyłam starego świecznika z Ikea), notes do zapisywania zadań oraz nowych pomysłów i świeże kwiaty – aby było miło! Na ścianie jest ‘galeria’ naszych zdjęć ślubnych, ale niedawno dodałam też ręcznie malowany obrazek i kilka haseł, które są dla mnie bardzo inspirujące. Przyklejone tylko na tasiemki, więc bardzo łatwo je zdjąć i zamienić czymś innym. Wszystkie ‚rupiecie’ typu karteczki samoprzylepne, zszywacz, dziurkacz, flamastry, itp. trzymam w koszykach na półce przy biurku – dzięki temu zawsze są pod ręką.

Wszystko już mam, jest przytulnie, więc zabieram się za robotę, a Was zapraszam do konkursu…szczegóły na samym dole wpisu!

moje miejsce do pracy

moje miejsce do pracy

moje miejsce do pracy

moje miejsce do pracy

moje miejsce do pracy


*** KONKURS ***

moje miejsce do pracy konkurs

moje miejsce do pracy konkurs

moje miejsce do pracy konkurs

 

Macie ochotę wygrać jeden z trzech zestawów tych pięknych notesów? Nic prostszego, oto Wasze zadanie…

1. Udostępnij znajomym na Facebooku na swojej tablicy plakat tego konkursu —> KLIK

2. W komentarzu na blogu powiedz mi jak Ty umilasz sobie pracę w domu? Czy są to świeże kwiaty na biurku, a może słuchasz głośnej muzyki? Wszystkie odpowiedzi mile widziane – a te najciekawsze i najbardziej kreatywne wygrają.

3. Konkurs trwa od 07.08.2015 do 13.08.2015 do godz. 23:59. Wyniki ogłoszę w sobotę 15.08.2015, wtedy też poproszę zwycięzców o przesłanie mi swoich adresów na maila hello@ohdeerblog.com.  Nagrody wyślę pocztą najpóźniej do dnia 18.08.2015.

4. Spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń, wybiorę trzy moim zdaniem najciekawsze odpowiedzi.

5. Zachęcam Was też do polubienia mojego FANPAGE’A nie jest to warunek wzięcia udziału w konkursie ale będzie mi niezwykle miło, jeśli zagościcie tam na stałe;-)

***Zapraszam Was do zabawy!!!***

 

WYNIKI KONKURSU

Dziewczyny, wielkie dzięki za wzięcie udziału w moim pierwszym konkursie! Wszystkie odpowiedzi mi się bardzo podobały, a najbardziej rozbawiły mnie następujące teksty…

Ewa: ‚Bez picia nie ma pracy’.

Ania: ‚Kwiaty w wazonie nie mogą być śmierdzące’.

Donata: ‚Parzę sobie kawę Inkę…’ (moje wspaniałe wspomnienie z dzieciństwa!)

Agnieszka: ‚Zamykam się w pokoju, w którym nie mam widoku na kuchnię/dziecko/pralkę czy też deskę do prasowania’. (Agniecha, na szczęście udało mi się dokupić czwarty zestaw notesów, więc pomimo, że się trochę spóźniłaś to nagroda powędruje też do Ciebie:)))

Dziewczyny, prześlijcie proszę swoje adresy na hello@ohdeerblog.com, a ja jutro wyślę nagrody. Buziaki!

 

 

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.ohdeerblog.com
2. Konkurs trwa od 07.08.2015 do 13.08.2015, ale organizator zastrzega sobie prawo do przedłużenia czasu trwania konkursu.
3. Konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich.
4. Konkurs polega na udostępnieniu plakatu konkursowego znajomym na swojej tablicy na Facebooku, oraz na podaniu odpowiedzi na pytanie konkursowe pod wpisem konkursowym na blogu.  5. Wraz z wysłaniem konkursowej odpowiedzi, należy również polubić profil strony na Facebook’u KLIK oraz udostępnić informację o konkursie na swojej tablicy.
6. Zwycięzca konkursu ogłoszony zostanie w dniu 15.08.2015 na blogu oraz na Facebooku.
7. Po ogłoszeniu wyników konkursu, zwycięzcy poproszeni zostaną o przesłanie danych adresów na email organizatora, nagrody zostaną wysłane najpóźniej do dnia 18.08.2015. W przypadku braku nadesłania adresu zwycięzcydo dnia 20.08.2015, organizator wyłoni innego zwycięzcę. 
8. Konkurs nie jest sponsorowany ani związany z portalem społecznościowym Facebook lub też żadną inną firmą. Wszystkie dane przekazane przez uczestników konkursu zostaną wykorzystane tylko i wyłącznie w związku z niniejszym konkursem.  

13 comments
  • Pracę w domu umilam sobie przede wszystkim tym, że pozwalam sobie dłużej pospać. Czasem może za długo, ale wolę popracować wieczorem niż zrywać się skoro świt. Przy muzyce nie mogę się skupić, więc przerzuciłam się na różne dźwięki natury i nie tylko. W zależności od nastroju słucham szumiących fal i śpiewających ptaków, pohukiwania sowy i trzaskania ogniska albo dźwięków krzątaniny w kawiarni. Wszelkie wodne odgłosy są idealne na obecne upały! :)
    Poza tym zawsze towarzyszy mi półlitrowy kubek z kawą, herbatą lub zimnym napojem. Bez picia nie ma pracy.
    Innym umilaczem jest przeniesienie się z laptopem na kanapę lub do łóżka. Ale tylko wtedy, kiedy nie ma realnego „zagrożenia” drzemką. :)
    A jeśli chodzi o biurko… to mam wieeelki stół (jak na mieszkanie w bloku). Niby na pół z mężem, ale i tak jest duży. A to jest mi bardzo miłe ;) Do pracy potrzebuję przestrzeni :)

    • Ewa, tak jak pisałam na Fejsie, najbardziej mi się spodobał Twój komentarz, że ‚bez picia nie ma pracy’ haha:) Wyślij mi proszę swój adres jak najszybciej. Buziaki!

      • Adres wysłałam w wiadomości prywatnej na Facebooku :)
        Dziękuję bardzo :)

  • Praca w domu w ciazowym wypadku brzmi górnolotnie, bo to glownie polegiwanie z komputerem i odwlekanie wszystkiego w czasie. Jednakowoz czasami trzeba przysiasc i wtedy miejsce pracy musze miec ogarniete, bo w takiej przestrzeni lepiej sie funkcjonuje. Podstawa podstaw jest kawa w ladnym kubku. Koniecznie notes i dlugopis (albo dzieciece kredki w razie czego ;)). Uwielbiam pracowac przy spokojnej muzyce i miec w zasiegu wzroku ladne przedmioty. Zawsze wtedy wydaje mi sie, ze moja praca to nie praca tylko czysta przyjemnosc. Kwiaty w wazonie czesto stoja na stole, nie moga byc smierdzace :P. A poza tym wszystkim uwazam, ze praca w domu to przywilej, ktorego sie czesto sie nie docenia, a szkoda :).

    • Aniu, ja trochę tęsknie za takim ‚pracowaniem leżąc’ w czasie ciąży:) Tekst z nieśmierdzącymi kwiatkami mnie rozwalił:)

  • Donata Or.

    Ja już na emeryturze, ale zawsze kiedy muszę zrobić coś w domu to puszczam sovie w tle radio i parzę kawę Inkę – zawsze pomaga a i robota jakoś szybciej mi zawsze zleci.

    • Donata, kawa Inka to jedno z piękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa! Dziękuję za adres, notesy wysłałam już wczoraj:)

  • Praca w domu jest bardzo przyjemna, ale potrzeba sporej samodyscypliny, aby w jej trakcie nie rozpraszać się na różne domowe zajęcia. Mam kilka swoich złotych sposobów, które sprawiają że pracuje mi się miło i efektywnie. Po pierwsze, zamykam się w pokoju, w którym nie mam widoku na kuchnię/dziecko/pralkę/deskę do prasowania itp. Po drugie, wyłączam wszystkie rozpraszacze (radia, youtuby, facebooki i inne). Nie potrzebuję specjalnego miejsca, ale potrzebuję ciszy. Praca w ciszy to to co kocham najbardziej. Po trzecie, w zależności od pory dnia przygotowuję sobie pyszną kawę lub orzeźwiającą lemoniadę (w wersji uproszczonej zimną wodę z cytryną). Po czwarte, wyznaczam sobie dokładnie co w przeciągu tego czasu muszę zrobić. I działa! Buźka!

    • Aaaa teraz zauważyłam, że już po konkursie. A miałam dać odpowiedź wczoraj, ale padłam jak długa na łóżko po powrocie do domu ;) No nic, buzka!

      • Wariatka! :)
        Nie trzeba było, serio Naprawdę nie trzeba było!!!
        Moja wina i tylko moja wina. Cały czas myślałam o konkursie, ale tak mnie te upały przytępiły, że wyszło jak wyszło. Niemniej jednak OGROMNE dzięki. Notesy są boskie :)

  • www.fashionable.com.pl

    Piękny ten Twój kącik pracy. Ja żałuję, że nie mogę takiego specjalnego wygospodarować w naszym mieszkanku, ale też jakiś czas temu postanowiłam, że nie będę pracowała na kanapie jak dotychczas. Od wczoraj mamy stół, który będzie miejscem do posiłków, ale także moim „biurem” w ciągu dnia:) Jesli kiedyś będziemy mieli większe mieskzanie, na pewno stworzę tam swój kącik do pracy!

    • Ja pracując na kanapie prędzej czy później odkładałam laptopa i kładłam się na drzemkę haha