Kupno domu w Anglii – kilka ciekawych faktów

kupno domu w anglii

Kupno domu w Anglii to nie lada przygoda, i znacznie różni się od tego procesu w Polsce, więc postanowiłam, że podzielę się z Wami naszymi doświadczeniami. Dla tych z Was, którzy mieszkają na Wyspach będzie to zbiór cennych informacji, a dla tych mieszkających w Polsce – sporo ciekawostek, i dowód na to, że nie tylko u nas w kraju robota papierkowa i wszelkie formalności potrafią ciągnąć się w nieskończoność. Opowiem gdzie i jak szukać wymarzonego domu, jak przebiegają wszystkie formalności, ile trzeba mieć pieniędzy i jakie czynniki wpływają na ceny nieruchomości. Jednym słowem – kupno domu w Anglii w pigułce:)


KUPNO DOMU W ANGLII – RYNEK WTÓRNY I CENA


Jak już wspominałam we wpisie o naszym remoncie, ze względu na wysoką cenę ziemi w Anglii mało kto buduje dom od podstaw. Najczęściej kupuje się nieruchomości na rynku wtórnym, lub nowe domy od dewelopera – ale te są często dosyć małe. Skoro mówimy już o rozmiarze to ciekawy jest fakt, że to nie metraż gra najważniejszą rolę przy wycenie nieruchomości, tylko ilość sypialni. Nawet jeśli dom z 2 sypialniami będzie większy metrażowo od jakiegoś z 3 sypialniami, to i tak prawdopodobnie ten drugi będzie sporo droższy. Kolejnym wyznacznikiem ceny nieruchomości jest dzielnica, w której ona się znajduje, a dopiero później patrzy się na stan domu, ilość toalet, standard wykończenia, metraż, itp.


FORMALNOŚCI ZWIĄZANE Z ZAKUPEM DOMU W UK


Wszystkie transakcje dotyczące sprzedaży lub zakupu nieruchomości w Anglii odbywają się za pośrednictwem agencji nieruchomości, nigdy nie odbywa się to ‚prywatnie’. Wiąże się to z dodatkowym kosztem dla sprzedającego, a jego wysokość to albo odgórnie wyznaczona kwota (tzw. flat fee – wynosi ok. £750-£1500), lub procent od wartości lokum (waha się pomiędzy 1% a 4% wartości nieruchomości). Wszystkie ogłoszenia znajdują się w internecie – na bezpośrednich stronach agencji (w różnych miastach i dzielnicach są różne agencje) lub na portalach Rightmove lub Zoopla, gdzie zebrane są wszystkie nieruchomości. Jeżeli spodoba Wam się któryś dom lub mieszkanie, należy umówić się z agentem na oględziny, a w razie zainteresowania, złożyć ofertę. Można się trochę targować – my składając pierwszą ofertę zaproponowaliśmy 10 tysięcy funtów mniej niż cena z ogłoszenia, a po krótkich pertraktacjach, dom kupiliśmy za 5 tysięcy funtów mniej. Kiedy agencja potwierdzi, że Wasza oferta została zaakceptowana można ruszać z robotą papierkową, którą od A do Z zajmują się prawnicy. To oni sprawdzają wszystkie aspekty prawne, hipoteki, stan budynku, ewentualne zadłużenia, zagrożenia powodziami, itp. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, każda wątpliwość musi zostać wyjaśniona, a każdy przedmiot, który zostanie w danej nieruchomości opisany (należy ustalić czy np. szafy w zabudowie zostaną na stanie, czy garaż będzie opróżniony, itp.). Ponieważ w cały ten proces zaangażowanych jest wielu ludzi (agencja, sprzedający, kupujący, prawnik sprzedającego, prawnik kupującego, kilka urzędów), a wszystkie informacje muszą być potwierdzone, trwa to bardzo długo. Przyjmuje się, że pomiędzy 8 a 12 tygodniami od momentu zaakceptowania oferty. U nas sporo się to przeciągnęło i zajęło nam aż… 18 tygodni:)


WKŁAD WŁASNY, CZYLI DEPOZYT


Jeśli chodzi o depozyt, to jego wymagana wysokość zaczyna się już od 5% kwoty wartości nieruchomości. Oczywiście im więcej wkładu własnego, tym lepsza oferta kredytowa, warto więc się postarać i zebrać jak najwyższą sumę. Kiedy kupowaliśmy nasze pierwsze mieszkanie 4 lata temu mieliśmy tylko 10%, teraz – przy zakupie domu udało nam się zdobyć aż 30% całej kwoty, dzięki czemu oprocentowanie kredytu jest bardzo niskie, a jego warunki o wiele korzystniejsze, niż przy pierwszej pożyczce (darmowe ubezpieczenie kredytu, mozliwość jego wcześniejszej spłaty, zero dodatkowych opłat, itp.). Oprócz gotówki, którą zarobilismy na sprzedaży mieszkania, użyliśmy oszczędności z naszego polskiego konta i skorzystaliśmy z małej pożyczki od rodziny. Prawnicy wytłumaczyli nam, że aby zrobić to legalnie, musimy mieć dowody przelewów środków, nie można tak po prostu wpłacić dużej sumy gotówki na angielskie konto, gdyż bank nie znając źródła jej pochodzenia, może uznać to za pranie brudnych pieniędzy. Początkowo chcieliśmy zrobić bankowe przelewy międzynarodowe, ale kiedy sprawdziłam ich koszty to, mówiąc kolokwialnie, opadła mi szczęka:) Z pomocą przyszła nam wtedy firma EasySend, która specjalizuje się w przelewach międzynarodowych w Europie. Dlaczego warto im zaufać? Bo działają na rynku już 11 lat i realizują przelewy dla tysięcy Polaków – wśród nich jest wielu moich znajomych. Postanowiłam skorzystać z ich usług , bo wszystkie przelewy z Polski do UK realizują za darmo, mają bardzo dobry kurs wymiany i, co jest szalenie istotne – są licencjonowaną instytucją płatniczą (czyli spełniają te same wymogi bezpieczeństwa co banki). To była dobra decyzja – pieniądze na depozyt na zakup domu w Anglii były na naszym koncie w przeciagu zaledwie kilku godzin, a ja mogłam zająć się kolejnymi sprawami związanymi z transakcją. Od tamtej pory zawsze korzystam z EasySend i polecam Wam ich z całego serca!

Mam dla Was niespodziankę! Do końca października możecie zupełnie za darmo wysłać swój przelew z UK do Polski, który jest na koncie już w 10 minut! Wpiszcie mój specjalny kod promocyjny OHDEER i sprawdźcie z zegarkiem w ręku jak sprawnie działa EasySend. Zdecydowanie polecam!

 

kupno domu w anglii

kupno domu w anglii

kupno domu w anglii


 DODATKOWE OPŁATY


O ile ze znalezieniem korzystnej oferty kredytowej może pomóc Wam doradca finansowy, o tyle przed niektórymi kosztami po prostu nie da się uciec:) Oprócz wkładu własnego, jest jeszcze kilka innych opłat, które trzeba wykonać kupując dom lub mieszkanie w UK. Jak już wspominałam – sprzedający musi zapłacić agencji nieruchomości, ale żeby było sprawiedliwie, kupujący musi zapłacić podatek, czyli tzw. Stamp Duty Land Tax, który stanowi 2% wartości domu (dla nieruchomości o wartości 125.000-250.000 funtów, 5% dla nieruchomości o wartości 250,000- 925.000, a później kolejno 10% i 12%). Dodatkowo, koszty administracyjne w urzędach i spółdzielniach, no i opłata za usługi prawnika. Żeby Wam lepiej zobrazować sytuację – my sprzedając nasze poprzednie mieszkanie, i kupując obecny dom zapłaciliśmy ok. 8.000 funtów (czyli ok. 40.000 złotych) za wszystkie formalności – trochę sporo, co?:)


PRZEPROWADZKA


Złożyliście ofertę, została ona przyjęta, macie pieniądze na depozyt, wszystkie formalności zostały załatwione… i co dalej? Pod koniec całego procesu prawnicy obydwu stron ustalą datę wymiany kontraktów oraz przeprowadzki (tzw. contract exchange date i completion date). Będzie to dzień, który wszystkim pasuje (najczęściej jest to piątek), wtedy też następuje oficjalne przekazania własności, oraz dostaniecie klucze do domu. Co ciekawe – z legalnego punktu widzenia, nie powinniście bezpośrednio kontaktować się ze stronami w sprawie (kupującym/sprzedającym), my trochę załamaliśmy ten przepis i poprosiliśmy poprzedniego właściciela domu o klucze kilka dni wcześniej, dzięki czemu mogliśmy przenieść nasze manatki bez pośpiechu.


CZY WARTO KUPIĆ DOM W ANGLII?


Kupno domu w Anglii to tak naprawdę świetna inwestycja. Nie śledzę rynku nieruchomości w Polsce, ale tutaj wartość domów i mieszkań rośnie z roku na rok, więc jeśli macie trochę gotówki na depozyt to zdecydowanie polecam zakup domu lub mieszkania. Wiem, że nie wszyscy są zwolennikami kredytów i pożyczek, ale czasami naprawdę warto zaryzykować. Sprzedając nasze mieszkanie po 4 latach jego posiadania, kosztowało ono prawie 50% więcej niż za nie zapłaciliśmy!

 

 

12 comments
  • Wiedzma Jesienna

    Warto jeszcze wspomniec ze zakup domu w Anglii bedzie sie roznil od zakupu domu w Szkocji czy Irlandii. W przypadku Szkocji od kilku lat funkcjonuja inne progi obliczania podatku Stamp Duty. Przy zakupie domu od dewelopera powinno sie miec ok 15% depozytu, inaczej moze byc ciezko z kredytem (chyba ze sie uzywa help to buy). Jak czlowiek chce skorzystac z help to buy, to tez musi sprawdzic jakie obowiazuje na danym terenie.

    Jak zwykle ciekawy wpis :). Jak idzie remont?

    • ooo, nic nie wiedziałam o tym podatku w Szkocji:) Nie dość, że kupno domu w Anglii, Szkocji czy Irlandii jest bardzo stresujące to jeszcze takieeeee skomplikowane!!! My zarówno przy zakupie mieszkania, jak i teraz domu, korzystaliśmy w pomocy doradcy finansowego, który wybrał nam najlepsze oferty i pomagał decydować, która wybrać:) Remont? Powoli, powoli, ale do przodu:))) Już niedługo będą wpisy z metamorfozami, także zapraszam:) Pozdrawiam Cię ciepło z deszczowego Manchesteru:) Buziaki <3

      • Wiedzma Jesienna

        A to sie doczekac nie moge na reportaz :D. Sama pamietam kupowanie domu jako strasznie stresuajce. W dniu kiedy mielismy dostac klucze padl jakis system i prawnik nie mogl pieniedzy przeslac.

        Przyjechalismy odebrac klucze o 10 rano a 16:10 (20 min przed zamknieciem biura dewelopera) udalo sie przeslac fundusze. Stres niesamowity. Ciesze sie ze nie mamy w planach zadnych przeprowadzek.

        Pozdrawiam z deszczowego Inverkip ;)

    • Gosia

      Mozna kupic nieruchomosc w Szkocji posiadajac tylko 5%. Dodatkowo pray zakupie nieruchmosci duty stamp czasami jest juz oplacany przed developera.

      • chciałabym żeby ktoś opłacił nam duty stamp haha:)) Gosiu – czyli rozumiem, że narazie do PL nie wracacie?:) Buziaki dla Was <3

      • Wiedzma Jesienna

        Alez oczywiscie ze mozna, tylko jak nieruchomosc jest od dewelopera (czyli funkiel nowka nie smigana), bank czesto sie czepia ze musi byc 15%. Przynajmniej tak nam Nationwide powiedzial jak kupowalismy nasza. Przy nieruchomosci z rynku wtornego absolutnie 5% moze wystarczyc.

  • Dominikaa

    Jesteśmy w UK już 7 lat, do tej pory ciągle wynajmowaliśmy, ale dostałam znaczną podwyżkę w pracy i zaczęliśmy rozglądać się za własnym lokum. Poszukiwania czegoś odpowiedniego trwały… pól roku aż!!! Jeden dom sprzątnęli nam sprzed nosa, udało nam się kupić kolejny, w którym się zakochalismy. U nas cała transakcja trwała 3 miesiące tylko i też płacąc wszytskie te opłaty bolało nas serce hehe. Super przydatny wpis! Dodałabym tylko, że poszukiwania mogą trwać WIEKI :DDD

    • Nic mi nawet nie mów o poszukiwaniach!!! Mnie już głowa bolała od przeglądania ogłoszeń, serio!!!! Mieliśmy trochę ‚nóż na gardle’ bo nasze mieszkanie sprzedało się bardzo szybko i nowemu właścicielowi zależalo bardzo na czasie. Też nam uciekły sprzed nosa dwa fajne domy, ale i tak ten nasz jest idealny i o niebo lepszy niż one – był dla nas przeznaczony:))) Pozdrawiam!!!

  • Agnieszka Sot

    Każdy bank, lub building society, mają inne zasady jeśli chodzi o dawanie i przyznawanie kredytu. Czasem wystarczy 5%, a czasem potrzeba nawet 20% wkładu własnego. Najgorszy element podczas kupna domu w Anglii to… zbieranie tego wkładu czyli oszczędzanie (nie jestem w tym dobra hehe), no a potem stres przy robocie papierkowej… ale warto! My na swoim już od 2 lat i to była bardzo udana decyzja. Pozdrowionka z Birmingham:)

    • Dokładnie – każdy bank ma inne zasady, więc najlepiej uderzać prosto do nich. My na pierwsze mieszkanie mieliśmy depozyt w sumie bez problemu, dopiero przy domu trzeba było ‚ciułać’ hahaha. Pozdrowienia z Manchesteru:)

  • Dariaa

    Jasne że warto kupić nieruchomość w UK! A jeszcze lepiej się opłaca kupić zniszczony dom na aukcji, odremontować i sprzedać dwa razy drożej… ale potrzeba dużo pracy i jeszcze więcej pieniędzy…. chyba musielibyśmy z mężem cały dobytek, który zostawiliśmy w Polsce sprzedać i zacząć tak inwestować… może kiedyś :-)

    • Daria, wiesz że to jest moje marzenie, żeby kupić taką zniszczoną nieruchomość i potem ją sprzedać? Może kiedyś…:)