7 rzeczy, do których ciężko się przyznać każdej mamie…

ciezko sie przyznac

Jest kilka takich rzeczy, do których nam mamom, ciężko się przyznać. Zgrywamy bohaterki, dzieci i rodzinę stawiając na pierwszym miejscu, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nawet jeśli uda nam się w spokoju wypić ciepłą kawę, to najczęściej z wyrzutami sumienia i zapewne trochę kosztem czegoś innego. Nie twierdzę, że robimy z siebie matki cierpiętnice, a każda z nas jest mega nieszczęśliwa i super to ukrywa… o nie! Ale z doświadczenia własnego, oraz swoich koleżanek i znajomych wiem, że ciężko się przyznać do chwili słabości i zwątpienia, bo widmo perfekcjonizmu wisi nad nami nieustannie! Chciałybyśmy być postrzegane jako strażniczki domowego ogniska, najlepiej w stylu ‚ze-wszystkim-poradzę-sobie-sama’, ale przecież tak wcale nie music być. Żadna z nas nie jest robotem! Dlatego właśnie powstał ten tekst –  o siedmiu rzeczach, do których niejednej mamie ciężko się przyznać – żeby uzmysłowić Ci, że zupełnie niepotrzebnie, bo każdej z nas, raz na jakiś czas, te myśli przechodzą przez głowę!


1. Jestem zmęczona

Pokaż mi mamę, która nie jest choć trochę zmęczona, a dam Ci milion dolarów:D Wychowywanie dzieci to tak naprawdę niezła harówka. Owszem , nie ma lepszego ‚zawodu’ na świecie, ale oprócz pięknych chwil, składa się on też z wielu wyczerpujących momentów. To zupełnie normalne, że jesteśmy zmęczone, a przyznanie się do tego nie jest żadnym grzechem! Niezależnie od tego czy cały dzień nosiłaś na rękach swojego płaczącego niemowlaka, czy musiałaś negocjować ze zbuntowaną nastolatką – każda mama ma prawo być zmęczona i każda mama jest zmęczona!


2. Jestem znudzona

Bycie mamą jest czasami naprawdę nudne. Bo komu normalnemu może się nie znudzić układanie puzzli z Syrenką Ariel dziesięć razy pod rząd?! Albo ta sama rutyna prawie każdego dnia: śniadanko, spacerek, drzemka, znowu spacerek, kąpiel, spanie i tak w koło Macieju, oczywiście wszystko ‚pod dziecko’. Taka monotonia sprawia, że czasami nie odróżniam nawet dni tygodnia – też tak masz? To, że układanie klocków, czy zabawa w chowanego, czasami Cię nudzą nie znaczy, że jesteś złą mamą… to znaczy, że jesteś normalną mamą!:)


3. Czy coś jest ze mną nie tak?!

Porównywanie się do innych mam powinno być zabronione! Dla naszego zdrowia psychicznego. Kojarzysz taki mem, który mówi, że każda mama ma chwile zwątpienia i sobie nie radzi, ale tylko niektóre z nas potrafią to doskonale przed wszystkimi ukryć? No właśnie… jakikolwiek dodatkowy komentarz jest chyba zbędny:)

ciezko sie przyznac


4. Myślałam, że będzie inaczej…

Do bycia mamą przygotowujemy się miesiącami: dużo czytając i rozmawiając z dzieciatymi koleżankami. Kiedy wszystko wydaje się takie proste … nagle, bum! Życie nas zaskakuje. Okazuje się, że w rzeczywistości, macierzyństwo wygląda zupełnie inaczej niż na filmach, czy reklamach pieluszek. Niektóre jego aspekty okazują się dużo trudniejsze i bardziej skomplikowane, niż sobie to wyobrażałyśmy. Czasami jesteśmy rozczarowane, i mamy do tego prawo! To życie, a nie bajka, i tak jak ze wszystkim innym – bycie mamą będzie nas zaskakiwać zarówno pozytywnie, jak i negatywnie.


5. Potrzebuję pomocy

Czasami mamy potrzebują chwili wytchnienia i pomocy – do tego chyba jest nam najbardziej ciężko się przyznać. Tylko dlaczego?! Przecież bycie mamą to tak naprawdę etat 24h/dobę, choćby nasze dzieci były ‚dobrze ułożone’, jak aniołki. Oprócz opieką i otaczaniem ich miłością musimy przecież zająć się gotowaniem, prasowaniem, sprzątaniem i organizacją domu, a to wymaga mnóstwa siły i energii. Ja już dawno wyzbyłam się poczucia winy, a trochę nawet też wstydu, i kiedy tylko to możliwe proszę o pomoc w sytuacjach kryzysowych. I uwierz – korona mi z głowy, z tego tytułu nie spadła ani raz:) Chcesz wreszcie wziąć gorący prysznic w spokoju lub wypić filiżankę GORĄCEJ kawy, bez dzieci? Nie ma w tym nic złego!


6. Czasami jestem samotna

Urlop macierzyński to w oczach wielu ludzi (szczególnie mężczyzn!) sielanka. Wstaje taka matka o której chce, a jedynym jej obowiązkiem (hahaha!) jest opieka nad słodkim, malutkim bobaskiem. Spotyka się pewnie na kawki z innymi mamuśkami, plotkując bez końca. I na szczęście to czasami się zdarza, ale jak pomyślę sobie ile razy nie miałam do kogo gęby otworzyć i często mówiłam coś sama do siebie pod nosem spacerując ze śpiącym dzieckiem, to dziwię się, że nikt nie pomyślał, że zwariowałam. Mamy czasami czują się samotne i tęsknią za innymi dorosłymi – konniec kropka.


7. Czasami czuję się nieszczęśliwa

Masz dziecko i czasami czujesz się nieszczęśliwa? Oż Ty bezwstydna grzesznico! Zamiast narzekać powinnaś być wdzięczna Bogu i losowi za tak wspaniały dar… Ale przecież my jesteśmy wdzięczne! U mnie nie ma dnia, w którym bym nie myślała, jak bardzo wdzięczna jestem za moją wspaniąłą rodzinę, że ich mam, że jesteśmy zdrowi, i że mamy gdzie mieszkać. Jestem wdzięczna jak cholera, na serio, ale to nie zmienia faktu, że czasami nachodzą mnie czarne myśli, mam gorszy dzień i zwyczajnie w świecie czuję się nieszczęśliwa. Ale w sumie się z tego trochę cieszę, bo po każdym takim ‚incydencie’ moja wdzięczność jest jeszcze większa! Takie chwile słabości nie powinny absolutnie wzbudzać w nas żadnego poczucia winy – w końcu matka też człowiek!:)


17 comments
  • nr 7.. często i zazwyczaj bez powodu :)

  • Martyna Wu

    Czytając ten tekst ciągle miałam łzy w oczach… raz ze wzruszenia, a drugi raz ze śmiechu:))) Dzięki za to:DDD

  • Angelika Wos

    Kochana jak zwykle w samo sedno trafiłaś!!! Mnie po porodzie dobijał ten puntk 4ty…bo inaczej sobie to wyobrażałam, ale z tygodnia na tydzień było coraz lepiej, a teraz jest już ekstra! Oczywiście są chwile zwątpienia ale kto ich w dzisiejszych czasach nie ma:)

    • Każda mama ma chwile zwątpienia, tylko nie każda się do tego przyznaje… niestety!

  • Jak dobrze przeczytać, że ktoś ma odwagę powiedzieć, ŻE TO JEST PO PROSTU NUDNE. Bo jest. Ja już książeczkę ze zwierzątkami znam na pamięć i potrafię z zamkniętymi oczami wskazać gdzie jest krowa. A i tak każdego dnia muszę zapytać, gdzie się tak krowa znajduje, bo to ulubiona książeczka.

    • Masz zupełną rację! Ja kompletnie nie rozumiem, czemu miałybyśmy się do tego nie przyznawać? Często zabawy z dzieckiem i pokazywanie mu świata jest ciekawe i naprawdę super, ale czasami… nuda do kwadratu:)

      • I jeszcze słyszysz, że jesteś złą mamą bo Cię to nie zachwyca.

        • ja wtedy zatykam uszy i nic nie słyszę:))

  • Tati

    Sama prawda – ale nie powinno zostawać wszystko tylko na naszych barkach. Faceci również muszą uczestniczyć w życiu i opiece dziecka. Denerwuje mnie to jak słyszę, że facet przychodzi po pracy i jest zmęczony i musi odpocząć i nie zajmuje się dzieckiem. W nocy nie wstanie go nakarmić bo rano idzie do pracy – no tak My będziemy spać do której chcemy :) My, matki jesteśmy w tej pracy 24h na dobę 7 dni w tygodniu bez urlopu .Trzeba im to uzmysłowić i nie dać się. Wystarczy zostawić takiego faceta na jeden dzień sam na sam z dzieckiem i od razu zmienia się podejście do życia i do tego co my matki mamy codziennie. Znacznie złagodzi to nasze samopoczucie i pomoże w dalszym życiu. :)

    • Roma Siebert

      Tylko że facet nigdy sie do tego nie przyzna nawet jakby było mu nie wiadomo jak ciężko, on i tak powie ze tego praca jest gorsza

      • Tati

        Najlepiej zostawić go samego z dzieckiem na jeden ( dwa dni ) najlepiej wtedy jak jest ząbkowanie :) Ciekawe jak szybko będzie dzwonić abyś wróciła już do domu :) Twardziele.

      • Faceci kłamią!:)))

    • u mnie dzielimy się obowiązkami prawie po równo – niedługo napiszę o tym artykuł, bo też nie rozumiem i nie ogarniam, kiedy facet w domu nie robi NIC:)

  • Ada

    Mnie też czasami ciężko się przyznać do słabości, ale jak już się do tego zbiorę, to doceniam ogrom pracy jaki codziennie wkładam w wychowywanie dzieciaków. Mamy powinny bardziej się doceniać – same siebie!!!